sobota, 5 listopada 2016

Krwawa Mary/Bloody Mary - oryginalny drink z sokiem pomidorowym







 Alkohol i ja?
Przyznam, że to rzadkość, bo raczej jestem doskonałym przykładem, że można się bawić w sposób naturalny i "bez dodatków".
Muszę mieć naprawdę odpowiednią wenę, a sam trunek powinien mi smakować.
Nie lubię jeść byle czego - tylko po to, aby zaspokoić głód i tak samo z alkoholem... ze smakiem i z umiarem.
Wracając do przepisu...
Uwielbiam sok pomidorowy, a drinki na jego bazie to jest to!
Długo szukałam oryginalnej receptury Bloody Mary, aż myślę, że trafiłam na odpowiednią.
 Przepis ten jest oficjalnym przepisem zgodnym ze standardami International Bartender Association, w którego skład wchodzą organizacje z 52 państw, w tym Stowarzyszenie Polskich Barmanów (Polish Bartender Association).
Przyznam, że drink po przyrządzeniu - różnił się w smaku od tych, które kiedyś próbowałam w różnych lokalach.
I nie chodzi tu o ilość alkoholu, lecz jednak o dodatki.
 Poniżej przedstawię moją wersję Krwawej Mery oraz wspomniany oryginał.

90 ml wódki (dodałam odrobinę mniej)
180 ml soku pomidorowego (u mnie 100% sok pomidorowy Victoria Cymes)
30 ml soku cytrynowego
1/2 łyżeczki sosu Worcestershire
2-3 krople sosu tabasco
1 szczypta (*) soli selerowej (solidna)
1 szczypta soli zwykłej (solidna)
1 szczypta pieprzu (solidna)
Dodatkowo:
lód w kostkach (pominęłam)
Dekoracja:
plaster cytryny (opcjonalnie)
listki/łodyga selera naciowego (u mnie natka pietruszki)

Wszystkie składniki wymieszać z lodem (lód pominęłam) - najlepiej za pomocą shakera.
 Całość przecedzić do szklanki (**) z 2-3 kostkami lodu i udekorować.
Podawać bezpośrednio po przyrządzeniu.

(*) Wg oryginalnego przepisu - moja oryginalna szczypta = jednym wstrząśnięciem buteleczką, czy solniczką/pieprzniczką.
(**) Krwawa Mary podawana jest w wąskiej i wysokiej szklance typu Collins. Niektórzy preferują typ Highball.