wtorek, 11 października 2016

Sezamowe ciasteczka szczęścia






Przepis z forum: Cincin (z moimi niewielkimi zmianami).
Jeśli uwielbiacie sezamki, to zapewniam, że pokochacie te ciasteczka.
W zasadzie trochę je przypominają, jednakże nie są takie twarde, a bardziej chrupiące i również słodkie oraz mocno sezamowe.
Po prostu... przeeepyyyszneee!
I sądzę, że pyszne to mało napisane!
Nie wiem skąd się wzięła ich nazwa, ale fakt, po spróbowaniu u mnie w pochmurny dzień - pojawiło się słoneczko.
Zbieg okoliczności? Nie wiem...
W każdym bądź razie ich smak wywołuje wielki uśmiech!
Koniecznie sami spróbujcie!

(około 27 sztuk)
100 sezamu (75g do  środka ciastek + 25g do obtaczania)
100g masła
100g cukru białego
85g cukru trzcinowego
1-2 łyżki cukru waniliowego (można zrobić samemu - klik)
1 jajko
1/2 łyżki proszku do pieczenia 
1 szczypta soli (solidna)
Opcjonalnie:
1/4 łyżeczki cynamonu lub kakao

Sezam uprażyć na suchej patelni i pozostawić do ostudzenia.
Masło z cukrami utrzeć do puszystości i nadal mieszając - wbić jajko.
Mąkę z solą, proszkiem do pieczenia oraz cynamonem/kakao wymieszać w osobnej misce i stopniowo połączyć z masą maślano-jajeczną.
Na końcu do ciasta dodać około 3/4 uprażonego sezamu.
Całość dokładnie wymieszać i wstawić do lodówki - na około 1 h.
Po tym czasie z masy formować kulki o wielkości średniego orzecha włoskiego.
Każdą kuleczkę obtoczyć w pozostawionym sezamie i ułożyć (zachowując spore odstępy) na blasze wysłanej papierem do pieczenia.
Piec (w rozgrzanym piekarniku) około 14-17 minut w 180 stopniach.
(Ciastka powinny być zarumienione i należy uważać, aby sezam się nie przypalił.)
Po wyjęciu z piekarnika chwilkę odczekać, a następnie ciasteczka ostudzić na kratce.
(Początkowo będą delikatne, ale po ostygnięciu stwardnieją.)
Przechowywać w szczelnie zamkniętym pojemniku.
(Z dnia na dzień robią się odrobinę twardsze, lecz nadal są baaardzooo smaczne.)