poniedziałek, 3 października 2016

Placki ze śledziem i chili (na ostro)





Przepis autorski (mój).
W telewizji widziałam popularne placki ziemniaczane ze śledziem, spotkałam się też z przepisami na inne naleśnikowo-śledziowe.
Co prawda każdy wariant przewidywał śledzia solonego, ale ja postanowiłam poeksperymentować z rybą w oleju.
W mojej rodzinie, ostrość potraw to rzecz indywidualna, każdy lubi inny smak.
Jednak pomimo tego faktu mama skusiła się na placka i...
Wzięła jednego (nie lubi ostrych rzeczy), i powiedziała: "Coś pikantnego mi się trafiło...", a po chwili: "Wezmę jeszcze jednego".
I o to takim sposobem z całego talerza - zniknęły wszystkie!
Jeśli lubicie śledzie, koniecznie skorzystajcie z przepisu!
Placki są rewelacyjne!

 Przepis bierze udział w konkursie LAYMAN OD KUCHNI – BITWA NA PRZEPISY.

(około 18 sztuk)
90g mąki pszennej (nie co więcej niż 1/2 szklanki o pojemności 200g)
2 jajka
3 łyżki śmietany 18% (czubate)
3 łyżki mleka
 papryka słodka
sól, pieprz cytrynowy
Dodatkowo:
200g śledzi w oleju z papryczką chili (Mr Śledź sweet chili - SEKO)
Ponadto:
olej do smażenia

Śledzie odsączyć z oleju i wraz z papryczką pokroić w drobną kostkę.
Jajka ubić do puszystości, a następnie zmiksować z mlekiem i śmietaną.
Dodać mąkę.
 Całość dokładnie wymieszać - uzyskując puszystą, jednolitą konsystencję i doprawić do smaku.
(Należy pamiętać, aby nie przesadzić z solą oraz pieprzem, ponieważ sama ryba jest słona, a papryczka - ostra.)
Na końcu do ciasta wmieszać śledzie z kawałkiem chili.
Na patelni rozgrzać dość sporą ilość oleju (*) i za pomocą łyżki - wykładać niewielkie porcje ciasta.
(1 solidna łyżka stołowa na 1 placuszek.)
Placuszki smażyć z obu stron na złoty kolor.
Podawać bezpośrednio po przygotowaniu (osączone z nadmiaru tłuszczu) z ulubionym sosem.
(Na zimno również świetnie smakują.)

(*) Placuszki przyrządzane na większej ilości oleju (oczywiście nie na głębokim i z umiarem) ładniej się smażą i są chrupiące.