środa, 26 października 2016

Barszcz ukraiński





 Nie jest to na pewno wersja oryginalna - rodem z Ukrainy, ale w taki sposób gotowała/gotuje moja mama.
(Oryginalny nie zawiera fasoli oraz posiada dodatek czosnku.)
Taką zupę pokochałam w dzieciństwie i lubię (baaardzo) do dziś.
Dlatego nie chcę nic modyfikować, zmieniać, ulepszać - jest  już wystarczająco pyszna!

 Przepis bierze udział w konkursie LAYMAN OD KUCHNI – BITWA NA PRZEPISY.

mięso na wywar
  1 szklanki fasoli typu Jaś (u mnie tym razem fasola czarne oczko) (*)
  4 ziemniaki
2 marchewki
1 pietruszka
kawałek selera
  kawałek kapusty
  4 buraki (ugotowane)
2 listki laurowe
3 ziarenka ziela angielskiego
ocet jabłkowy (można zastąpić koncentratem pomidorowym)
śmietana
majeranek
cukier (dosłownie odrobina, chyba że buraki są bardzo słodkie)
sól, pieprz

Fasolę namoczyć (najlepiej moczyć przez całą noc).
W garnku z wodą umieścić mięso na wywar.
Całość zagotować, zszumowaną wodę zlać i nalać świeżej.
Dodać fasolę i gotować na pół twardo.
Wrzucić pokrojone warzywa (ziemniaki, marchew, pietruszkę, selera, kapustę), listki laurowe oraz ziele angielskie.
Około 5-7 minut przed końcem gotowania dodać buraki (starte na grubych oczkach tarki) i ocet (do smaku i dla koloru).
Na końcu wsypać majeranek.
Gotową zupę zabielić śmietaną i doprawić do smaku (cukrem, solą i pierzem).
(Najlepsza jest drugiego dnia - po ugotowaniu.)

(*) Fasola czarne oczko jest drobna i delikatniejsza (od klasycznego "Jasia") oraz kremowa w smaku. Szybciej też się gotuje.