piątek, 16 września 2016

Zupa szczawiowa







Chyba każdy zna tą zieloną, lekko kwaskowatą i... pyszną zupę.
W moim domu bywa bardzo często.
W sezonie gotuję ją ze świeżego szczawiu, a poza - z gotowego ze słoiczków, którego zawsze mam ogromny zapas. 
Jednak zdaję sobie sprawę, że nie każdy ma do niego dostęp, ale to nie problem, bo można go nabyć we wszystkich sklepach spożywczych.
Oczywiście najlepszy jest ten siekany.
 
 Przepis bierze udział w konkursie LAYMAN OD KUCHNI – BITWA NA PRZEPISY.

 mięso na wywar
1/2-3/4 słoiczka szczawiu (użyłam z Dagomy) (*)
5-6 ziemniaków
1 marchewka (duża)
1 pietruszka
kawałek selera
kawałek pora
2 listki laurowe
2 ziarna ziela angielskiego
sól, pieprz
Dodatkowo:
 3-4 łyżki śmietany 18%
jajka gotowane na twardo (ilość wg gustu)

Ugotować wywar mięsny z dodatkiem soli, listków laurowych i ziela angielskiego.
Do garnka wrzucić pokrojone warzywa i całość gotować do miękkości.
  Na końcu dodać szczaw (około 5 minut przed końcem jej gotowania).
Całość doprawić do smaku i zabielić śmietaną.
Podawać z uprzednio ugotowanymi (na twardo) i pokrojonymi jajkami.

(*) Można użyć świeżego szczawiu - około 200g.
Używając ze słoiczka, proporcje dostosujcie do własnego smaku. 
Zresztą gotowy szczaw w zależności od producenta - różni się poziomem kwaśności.