piątek, 5 sierpnia 2016

Karkówka po diabelsku (w marynacie z jajek i majonezu)






Przepis "skradłam" od brata, u którego na imieninach takie mięsko okazało się niespodziewanym hitem.
Co prawa wg oryginału powinien być schab, ale ja użyłam karkówki.
Tylko nadal nie mogę dojść dlaczego w nazwie jest określenie: "po diabelsku"...
Hmm...
Przyznam, że mięso jest diabelsko... nie pikantne, ale... smaaaczne.
 Pierwszy raz spotkałam się z taką marynatą i przyznam szczerze, że jeszcze nie raz ją wypróbuję.
Karkówka wyszła niezwykle aromatyczna i soczysta.
 Spróbujecie?
Dodam jeszcze, że tak zamarynowane mięso doskonale nadaje się na grilla lub upieczenia w piekarniku.

1 kg karkówki (ew. schabu)
 Marynata:
2 jajka
1 łyżka majonezu
 2 łyżki mąki ziemniaczanej
2 łyżki sosu sojowego
1 łyżka przyprawy typu Vegeta (używam domowej)
1 łyżka papryki słodkiej
1 łyżka pieprzu
4 ząbki czosnku
Dodatkowo:
olej do smażenia

 Mięso umyć, osuszyć i pokroić na plastry o grubości 1 cm.
(Mięsa nie należy rozklepywać.)
Wszystkie składniki marynaty umieścić w większej misce i dokładnie połączyć.
(Czosnek uprzednio drobniutko posiekać.)
Do wymieszanej zalewy włożyć kawałki karkówki - tak, aby całkowicie były pokryte marynatą.
Miskę przykryć folią spożywczą i odstawić do lodówki na 2-3 dni.
Po tym czasie mięso usmażyć - z obu stron na niewielkiej ilości tłuszczu.
(Bezpośrednio wyjęte z zalewy - bez panierowania.)