poniedziałek, 23 maja 2016

Welsh cakes - walijskie ciasteczka smażone (również w wersji pieczonej)






Zainspirowałam się przepisem z blogu: Smakujemy.pl.
Welsh Cakes to walijskie przysmaki, które przyrządza się 1-go marca (w dniu Św. Dawida, patrona Walii).
Z reguły ciasteczka powinny być smażone - ja natomiast przygotowałam ich dwie wersje.
Połowę ciastek usmażyłam (na zdjęciu - te na talerzyku), a resztę upiekłam.
Oba rodzaje wyszły baaaardzo pyszne i cudownie pachnące.
Sama nie wiem, które są lepsze i przy kolejnej okazji nadal będę robiła ich dwa gatunki.
Ciasteczka z patelni są kruche i delikatnie miękkie. Natomiast te pieczone - w całości chrupiące.
Sami spróbujcie i zdecydujcie, która opcja dla Was bardziej odpowiada.
Wybór naprawdę jest trudny!

(około 20-23 sztuk)
225g mąki pszennej (użyłam typu 405)
1 łyżeczka proszku do pieczenia (płaska)
50g masła
50g smalcu
75g cukru
1 jajko
2 łyżki mleka
Dodatkowo:
50g czekolady
Ponadto:
olej do ciastek smażonych (użyłam kokosowego)

Czekoladę zetrzeć na tarce o średnich oczkach.
Wszystkie składniki zagnieść i połączyć z czekoladą.
Ciasto rozwałkować na grubość 5 mm i wykrawać z niego kółka (u mnie o średnicy 6 cm).
Wersja smażona:
Ciasteczka smażyć na patelni lekko natłuszczonej olejem - po 3 minuty z każdej strony, aż będą delikatnie zarumienione.
Najlepiej smakują jeszcze ciepłe.
Wersja pieczona:
Ciasteczka piec (w rozgrzanym piekarniku) około 15 minut w 180 stopniach.