piątek, 8 kwietnia 2016

Likier/nalewka fistaszkowa



Przepis autorski (mój).
Moja kukułkówka (klik) okazała się rewelacyjna, dlatego na jej podstawie zrobiłam likier/nalewkę o smaku orzeszków. 
Kolejny "strzał w dziesiątkę", który regularnie powtarzam co jakiś czas.
(Jak mi "duszki" nie wypiją - nasączam nim/ą ciasta. Rewelacja!)
Jego smak można modyfikować ilością cukierków.

500 ml białej wódki 40%
25 dag cukierków "fistaszkowych"

Cukierki zmiksować na proszek (nie musi być idealnie) i zalać wódką. 
Zakręcić i potrząchać.
Odstawić w widoczne miejsce, aby cukierki całkowicie się rozpuściły.
Co jakiś czas butelką zamieszać.
Teraz test cierpliwości - jak długo butla będzie stała w nienaruszonym stanie? 
Im dłużej tym lepiej.
Kilkuletnia kukułkówka smakuje wyśmienicie, nie czuć w niej alkoholu, a z nóg ścina dość szybko.
Tylko kto da radę tyle czekać przy takich pysznościach w butelce?
 
  Poprzednie wersje: