niedziela, 13 marca 2016

Orzechowe batoniki z karmelem miodowym (orzeszki ziemne)







Przepis z blogu: Słodka Strona.
Batoniki wyszły pyszniejsze - niż się spodziewałam.
Karmel jest lekko miękki i jak dotąd nie złamałam na nim żadnego zęba (a zdarzało się to przy miękkich rzeczach).
 W zasadzie moimi ulubionymi orzechami są włoskie i ziemnych powinnam unikać, lecz w takiej postaci - trudno im się oprzeć!
 Dobrze, że takie zdanie ma też moja rodzina - batoniki szybko znikają, więc za długo nie kuszą.
Niby to niezdrowa, pełna cukru i kaloryczna przekąska, ale od czasu do czasu - można sobie pofolgować i dać odrobinę przyjemności.

300g orzeszków ziemnych niesolonych (użyłam Helio; w oryginale około 350g)
1/2 szklanki miodu
1 szklanka cukru
1 łyżka margaryny
3/4 łyżeczki sody oczyszczonej (*)
Orzeszki podprażyć na suchej patelni.
Miód z cukrem wymieszać w garnuszku i mieszając - podgrzewać (na małym ogniu) około 20-25 minut.
(Powinien powstać lekko gesty i złoty karmel.)
Po tym czasie naczynie zdjąć z ognia i energicznie mieszając - dodać sodę z margaryną.
Mieszać do uzyskania jednolitej konsystencji.
Orzeszki dokładnie połączyć z masą - tak aby każdy fistaszek był pokryty karmelem.
Całość dość szybko przełożyć do formy (**) wyłożonej papierem do pieczenia, wyrównać i odstawić do całkowitego zastygnięcia.
(Grubość warstwy powinna wynosić 1,5 cm.)
Blok pokroić na mniejsze batoniki - wg uznania.

(*) Soda jest obowiązkowym składnikiem, ponieważ "spulchnia" karmel i dzięki temu batoniki nie będą twarde "jak skała".
(**) Moja forma miała wymiary: 15,5 x 24,5 cm.